Pierwsza strona www – 5 rzeczy które mogłem zrobić lepiej [ część 1 ]

Seria: Jak ugryźć stronę WWW

1. Jeden główny cel dla mojej witryny

W ciągu lat pracy nad stronami internetowymi zaobserwowałem pewien zabawny mechanizm: łatwiej jest podać kilka celów, które ma realizować nasz projekt, niż tylko jeden. Możemy wręcz odnieść wrażenie że przeważająca część właścicieli witryn podziela opinię, że im więcej tym lepiej. Domyślasz się do czego zmierzam? Tak, ta opinia to kompletna bzdura.
Niestety przeładowana funkcjami strona www jest jak wielki kombajn – drogi, trudny w zbudowaniu, ociężały i wbrew pozorom mało uniwersalny.

Wyznaczenie tylko jednego celu jest niewygodne, ponieważ zmuszą nas do dużej analizy tego co chcemy zrobić. Właśnie to jest najbardziej pozytywny aspekt podjęcia tego wysiłku! Może dać nam nową perspektywę nie tylko dla strony www ale całego biznesu.

Jakie sa przykłady takich celów?

  • ułatwienie fizyczne odnalezienie firmy za pomocą internetu
  • prezentacja oferty/portfolio
  • sprzedaż konkretnego produkty/usługi

2. Treści są najważniejsze

Co umieściłbym na szczycie listy „do zrobienia: przy realizacji strony internetowej?

Wysokiej jakości treści.

Jeśli postaramy się o bardzo dobre treści ( teksty, zdjęcia, video ) reszta projektu pójdzie szybko i gładko. Dobrej jakości fotografie i klipy video pozwolą zrobić efektowny i minimalistyczny projekt, który będzie prosty do wdrożenia.

Największym błędem jest rozpoczynanie pracy nad szatą graficzną i wdrażaniem bez ostatecznych tekstów i zdjęć. Jest to pokusa przy każdym projekcie. Jeżeli jednak skupimy się na zawartości naszej strony, to skupią się na niej również odwiedzający.

Content is king.

3. Świetna szata graficzna

Jeśli chcesz aby Twoja strona świetnie wyglądała, postaraj się o świetne zdjęcia/video ( najlepiej aby nie pochodziły z banku zdjęć ) i dobre teksty. Nie rozpoczynaj pracy nad projektem przed tym krokiem.

„Grafika” powinna być zaadresowana do naszych odbiorców, których wyselekcjonowaliśmy podczas ustalenia celów dla witryny. Powinna również jak najbardziej eksponować treści na stronie. Dobra szata graficzna to taka, która nie zwraca na siebie uwagi, za to maksymalnie podkreśla to co chcemy przekazać.

4. „Zakodowanie” strony – im prościej tym lepiej

Wdrożenie strony www nie musi być trudnym zadaniem, aby jednak tak było powinniśmy unikać skomplikowanych rozwiązań. Wielki system zarządzania treścią ( CMS ) do malej strony ( np. 5 podstron ) – to przepis na stratę pieniędzy i czasu. Taki projekt możemy wdrożyć używając gotowej platformy ( np. WordPress ) lub prosząc programistę o wdrożenie za pomocą czystego HTML lub małego systemu zarządzania treścią.

Oczywiście nie wszystkie projekty są proste. Duży sklep online lub portal społecznościowy będą wymagać bardziej złożonych systemów. Poruszmy ten temat w kolejnych artykułach.

5. Krótki termin przydatności do spożycia

Co dalej? Prawdopodobnie maksymalnie po dwóch latach nasza strona będzie wymagała modernizacji. Wszystko wskazuje na to, że ten interwał z czasem będzie się skracał.

To nic strasznego, ale wymaga minimalnej strategii z naszej strony. Powiniśmy zaplanować sobie w naszym kalandarzu i budżecie prace konserwacyjne nad naszą witryną.

Długoterminowo, o wiele lepszy efekt uzyskamy budując mniejszy projekt, który okresowo będzie modernizowany, niż super stronę, która przez następne pare lat nie będzie aktualizowana.

Przestrzegając tych kilku zasad masz szansę na szybkie i bezbolesne wdrożenie swojej pierwszej witryny. Zachęcam do spróbowania! Mam nadzieje, że pomogę Ci uniknąć błędów, które mogą kosztować wiele czasu, nerwów i pieniędzy, a przede wszystkim zatrzymają Cie od realizacji Twojego pełnego potencjału i osiągnięcia sukcsu w Twoim biznesie.

Zatem do dzieła!

Ten artykuł jest częścią serii „Pierwsza strona www – 5 rzeczy które mogłem zrobić lepiej”. Sprawdź pozostałe wpisy:

Newsletter

Jeśli chcesz dostawać powiadomienia na swój email o nowych artykułach, zapisz się na listę mailingową.

Komentarze

AUTOR: Tomasz Bazyliński | OPUBLIKOWANE: 14-04-2018
Tomasz Bazyliński portrait

O autorze

Nazywam się Tomasz Bazyliński